<linearGradient id="sl-pl-stream-svg-grad01" linear-gradient(45deg, #000, #803100 49%, #800000 50%, #000)
Loading ...
Irek Margol - Terapia uzależnień
Certyfikowany psychoterapeuta uzależnień i CBT
Irek Margol - Certyfikowany terapeuta uzależnień
Certyfikowany psychoterapeuta uzależnień i CBT

Czy warto podjąć leczenie odwykowe?

Leczenie odwykowe to najczęściej używana potoczna nazwa profesjonalnej pomocy udzielanej osobom nadużywającym alkoholu lub innych substancji psychoaktywnych oraz ich rodzinom w placówkach leczenia uzależnień. Często potocznie używana jest nazwa skrócona leczenia odwykowego – „odwyk”. Zarówno hasło „odwyk” jak i „leczenie odwykowe” wzbudzają niechęć, czasami niepokój, a kojarzą nam się zazwyczaj z sytuacją ratowania najcięższych i beznadziejnych przypadków uzależnienia.
Czy warto podjąć leczenie odwykowe? - Margol

Tak właściwie co to znaczy leczenie odwykowe?

Hasła „odwyk”, „leczenie odwykowe” wzbudzają niechęć, czasami niepokój, a kojarzą nam się zazwyczaj z sytuacją ratowania najcięższych i beznadziejnych przypadków uzależnienia. Cały czas pokutują w świadomości społecznej takie nieprawdziwe przekonania dotyczące metod leczenia uzależnień, które są oparte na przymusie, działaniach siłowych oraz farmakoterapii. Jest to konsekwencja i pokłosie praktyk, które na szczęście dawno już minęły, a miały miejsce wówczas kiedy nie wiedziano jak skutecznie pomagać osobom uzależnionym.

Obecnie leczenie uzależnień jest dobrowolne, a praca terapeutyczna ukierunkowana jest nie tylko na pomaganie osobom zdiagnozowanym jako uzależnione, ale też pijącym alkohol w sposób szkodliwy oraz na wsparcie członków rodzin osób nadmiernie pijących. Aktualnie leczenie opiera się na metodach mających dowiedzioną skuteczność i z roku na rok odnotowuje się wzrost liczby osób, którym pomogło w rozwiązywaniu problemów związanych z używaniem alkoholu.

 

A co kiedy brak jest gotowości do podjęcia leczenia?

Problemy związane z używaniem alkoholu mogą mieć różne nasilenie i charakter. Nawet kiedy konsekwencje relacji z alkoholem są już bardzo poważne i osoba pijąca uświadamia sobie skalę problemów i koniczność zmiany, to zazwyczaj ostatnią rzeczą o jakiej pomyśli i na jaką się zdecyduje, jest wizyta w placówce lecznictwa odwykowego i podjęcie terapii uzależnienia. Osoby, których relacja z alkoholem jest dość intensywna próbują zazwyczaj samodzielnie poradzić sobie z piciem. Zazwyczaj podejmują próby okresowego powstrzymywania się od spożywania alkoholu, ograniczają jego ilość, zmieniają rodzaje trunków, czas i miejsce picia. Zgadzają się na kontrolowanie przez swoich bliskich, biorą leki uspokajające lub nasenne, dokonują implantacji Esperalu (disulfiramu) – tzw. wszywki. Składają przysięgi, przyrzeczenia, zobowiązania, zawierają kontrakty z bliskimi.

 

Skąd sprzeciw i opór przed leczeniem odwykowym?

Jest wiele powodów, dla których osoby nadużywające alkoholu reagują sprzeciwem na propozycję pójścia do placówki lecznictwa odwykowego, mimo że tam właśnie mogą uzyskać skuteczną pomoc.

  • Najczęściej nie zdają sobie sprawy z tego, jak poważny jest ich problem. Jeśli są już uzależnione, bronią się przed uznaniem tego faktu. Mają świadomość tego, że piją za dużo, za często, w sposób zupełnie inny niż sobie planowali lub wyobrażali, w sytuacjach nieodpowiednich. Jednak głęboko i szczerze wierzą w fakt, że mogą samodzielnie zapanować nad swoim piciem, kiedy tylko podejmą taką decyzję.
  • Nawet jeżeli negatywne konsekwencje ich picia są namacalne i odczuwalne, to nie widzą ich w pełni realistycznie, postrzegają je w sposób zniekształcony, wydaje im się, że problem jest mniejszy, bardziej błahy niż w rzeczywistości, doszukują się przyczyn swojego picia poza sobą, obwiniają innych za swoje picie (inni ludzie, okoliczności, sytuacje, zdarzenia, los).
  • Mają obawy, że wizyta u profesjonalisty (terapeuta, psycholog, psychiatra) skończy się postawieniem diagnozy uzależnienia, a to będzie oznaczało konieczność zakończenia relacji a alkoholem (życie w abstynencji).
  • Mają obawy, że będą stygmatyzowane i zgodnie z istniejącymi jeszcze stereotypami postrzegane jako osoby z tzw. „marginesu”. Nie chcą etykiety „alkoholika”.
  • Boją się, że rozmowa z terapeutą będzie kolejnym doświadczeniem łajania, oceniania oraz pouczania, których wcześniej doświadczali z powodu swojego picia.
  • Wiele osób nadmiernie pijących ma za sobą nieudane próby rozstania z alkoholem lub ograniczeniem jego spożywania, boją się porażki oraz brakuje im wiary w swoją zdolność do dokonania zmiany.
  • Wiele osób nie wie, na czym polega leczenie odwykowe. Słyszą niekiedy o terapii, ale nie wiedzą na czym polega ta metoda. Bazując na doświadczeniach osób ze swojego środowiska, które po terapii wróciły do picia, szukają dowodów na nieskuteczność leczenia odwykowego.

 

Biorąc pod uwagę powyższe powody, nie może dziwić fakt, że pijący problemowo trafiają na terapię znacznie częściej w wyniku presji otoczenia (rodzina, sąd, lekarz, pracodawca), niż w wyniku własnej refleksji i podjętej przez siebie decyzji.